Czy europejska waluta faktycznie daje realne możliwości obniżenia kosztów kredytowania? Pamiętać trzeba, że kredyt walutowy zawsze jest pewną formą zakładu czy opcji walutowej, gdzie oczekiwany zysk może szybko zamienić się w stratę (brak możliwości wpływu kredytobiorcy na rynek walutowy). Według opinii finansistów polski złoty w dłuższym okresie powinien być coraz mocniejszy wobec innych walut, w tym do euro. Wynika to z ciągle większego tempa rozwoju gospodarczego naszego kraju, w porównaniu do większości krajów Eurolandu.
Obserwowane w ostatnim czasie (na początku maja Europejski Bank Centralny obniżył stopy procentowe do poziomu 1 %, co wpłynęło na zmniejszenie rat kredytów w euro) zróżnicowanie pomiędzy oprocentowaniem kredytów złotowych i w euro wskazuje, że dla pewnej części klientów ten drugi wariant staje się coraz atrakcyjniejszy. Wszystko za sprawą realnego procesu umacniania się złotówki i perspektywy wejścia do strefy euro. Kolejnym zagadnieniem są ciągle wyższe koszty marży odsetkowej, dodawanej do stawki bazowej oraz obciążenie w postaci spreadu walutowego. Po przystąpieniu do strefy euro zyskają klienci mający kredyty w złotówkach, gdyż nastąpi zmiana stopy bazowej (WIBOR będzie zastąpiony przez EURIBOR). Przy dodawanych stałych marżach umożliwi to dużą obniżkę kosztów kredytowania.
Jeśli chodzi o kredyty w euro, wejście Polski do Eurolandu przyniesie zasadniczą korzyść w postaci zniesienia spreadu walutowego, dzięki czemu będzie można oszczędzić nawet do 10 % wysokości raty (kredyty będą bowiem spłacane w tej samej walucie w jakiej będą wypłacane pensje). Zatem, im szybciej euro zostanie wprowadzone, tym większe będą oszczędności dla osób spłacających kredyt w euro. Analitycy i doradcy finansowi twierdzą, że w przypadku kredytu o wartości 300 tys. zł zaciągniętego na okres 30 lat, każdy kolejny rok bez euro będzie kosztował kredytobiorcę ok. 500 zł.
Rozważając warunki spłaty długoterminowego kredytu (budowlanego, hipotecznego, itp.) w euro można stwierdzić, że ta waluta jest obecnie propozycją godną zainteresowania. Warto przy tym dodać, że - zastanawiając się nad wyborem między złotym a euro - należy poświęcać większą uwagę wysokości marży niż obecnemu oprocentowaniu kredytu. Kredyt w euro może być korzystny przy założeniu, że jego marża jest stosunkowo niska, tzn. zbliżona do marż kredytów złotówkowych (średnio 3-4 %, zależnie od kwoty kredytu).