Wszystko, czego się używa, prędzej albo później należy wymienić. Doskonale wiedzą to właściciele samochodów, gdy kupują opony. Niektórzy kierowcy (np. przedstawiciele handlowi) bardzo szybko zużywają opony. Chcąc zaoszczędzić pieniądze, sięgają po używane opony albo tzw. nalewki.
Gdy nadchodzi zima, kierowcy jadą do warsztatu albo sklepu motoryzacyjnego, by kupić opony zimowe. Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Na nim nie powinno się oszczędzać, zwłaszcza że z dróg publicznych korzystamy nie tylko my. Wymiana ogumienia we właściwym czasie jest wyrazem społecznej odpowiedzialności. Udowodniono, że pojazdy z używanymi przez cały rok oponami (uniwersalnymi) częściej uczestniczą w wypadkach i same je powodują niż samochody z sezonowym ogumieniem.
Inwestycja w opony zimowe pozwala więc nie tylko zwiększyć poczucie bezpieczeństwa i pewności na drodze, lecz także zaoszczędzić na wydatkach powypadkowych: odszkodowaniu, naprawie własnego auta albo zakupie nowego, gdy pojazd jest tak zniszczony, że nie nadaje się do dalszej eksploatacji.
Punkty sprzedaży, by przyciągnąć klientów, oferują rabaty na opony albo dorzucają do nich tańsze felgi. Warto mieć zapasowe felgi, by zmienione opony się nie odkształcały, leżąc luźno kilka miesięcy.